Moje perypetie

Moje perypetie

poniedziałek, 8 maja 2017

Pozytywny kwiecień + InstaMix

Hej :)

Nie było mnie tutaj masę czasu. Ostatnio jakoś ciężko mi się zebrać do blogowania. Nie wiem dlaczego, ale w ostatnim czasie brak mi motywacji. Nie chce mi się nawet odpalać laptopa. Jeśli już to korzystam z niego jak potrzebuję czegoś do szkoły. Więcej mnie na instagramie czy snapie. No, ale trzeba się przemóc i w końcu wziąć się do pracy. Bo nie chcę, żeby blog przeszedł w zapomnienie. Tym bardziej, że mam tu naprawdę masę wspomnień.

Dzisiaj jak na początek miesiąca przystało będzie pozytywne podsumowanie miesiąca :)
Kwiecień minął mi całkiem spoko. Nie wydarzyło się w tym czasie nic szalonego. Miesiąc jak każdy inny. Chyba najbardziej spokojny jak na ostatnie czasy.

  • Spotkania z przyjaciółkami i kuzynką :)
  • Wypady z przyjaciółmi na rowery.
  • Spacery z moją psinką.
  • Rodzinna Wielkanoc.
  • W końcu wróciłam do biegania.
  • Wypad do kina na Szybcy i Wściekli 8. Bawiłam się na filmie świetnie. Jedna z lepszych części. Uwielbiam <3
  • Próby do przedstawienia.
  • Zakupy w Ikea i nowa, wymarzona toaletka. 

InstaMix klik

 ❤Śniadanie ❤Z przyjaciółkami na spacerze ❤Na lodach ❤Dwie Oliwki ❤Na rowerach z przyjaciółmi ❤Spacer z Flicką ❤Mój ulubiony omlet na śniadanie ❤Z Wiki


 ❤Super dzień z Wiki ❤Pozytywna niedziela ❤Z kuzynką na spacerze ❤W drodze do Włocławka ❤Wielkanoc ❤Świątecznie z siostrzyczką ❤Taka niespodzianka od zajączka, a raczej zajączków
❤Mój mały śpioszek


❤Zakupowo ❤Pozytywna niedziela ❤Czas pobiegać ❤Nareszcie na szybkich 8 ❤Moja nowa toaletka ❤Na spacerku z Natalią ❤Babski wypad z kuzynką ❤W restauracji Czary Mary

Jak wam minął kwiecień?

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Pozytywny marzec + InstaMix

Hej :)
Marzec minął mi głównie na nauce. Dobrze,  że teraz zapowiada się kilka wolniejszych dni to będę mogła się zregenerować. Za dużo tego wszystkiego. Nauka, treningi, różne projekty. Sporo tego było. Było też kilka fajnych chwil i o nich dziś wam napiszę.

  • Spartakiada międzyszkolna w koszykówce. Zajęłyśmy pierwsze miejsce :)
  • Super czas spędzony z Niną :)
  • Wypad z rodzicami do kina na Logan Wolverine.
  • Impreza urodzinowa mojej siostrzyczki, którą spędziłam z Olą :)
  • Wystawa robotów filmowych i najcudowniejszy Bumblebee <3
  • Najlepsza wiadomość marca. Metallica w kwietniu 2018 roku zagra koncert w Polsce :)
  • Rodzinny wypad do kina na "Piękna i Bestia" 
  • Przyszedł mój nowy rower, który uwielbiam <3
  • Nocka u Oli :)
  • Rodzinny wypad do Torunia na łyżwy i pyszny obiad z okazji urodzin mojej siostrzyczki. Było świetnie, bo byliśmy prawie sami. Poza nami były jeszcze tylko trzy osoby na lodowisku :)
  • Poznałam nową koleżankę Wiktorię. Świetna dziewczyna :)
  • Wizyta u kosmetyczki. Przydał mi się relaks po takim nawale nauki :)

InstaMix klik

❤Wygłupy z Niną ❤Na Loganie z rodzicami ❤Nowa anielska szczotka ❤Tak słodko ze snapa :) ❤Zakupy z kosmetykomania.pl ❤Deser na Dzień Kobiet inspirowany kuchnią Lidla ❤Na dniach otwartych w naszej szkole


 ❤Wreszcie z Olą ❤Buffy ❤Taki słodki Bumblebee ❤Po długiej przerwie czas na trening ❤Przed treningiem spacer na rozgrzewkę zaliczony ❤Moje bardzo duże marzenie wreszcie się spełni. Metallica w przyszłym roku zagra koncert ❤Rodzinnie w kinie na Piękna i Bestia ❤Mój nowy rower


❤Nareszcie są moje ❤Z przyjaciółką na fiszkach ❤Gramy w Piraci z Karaibów ❤Piżama Party u Oli ❤Na nocce u Oli było super ❤Z rodzicami na łyżwach ❤Małe zakupy ❤Z koleżanką na rowerach


❤U kosmetyczki ❤Po szkole ❤Przepyszna sałatka z przepisu od Rock Glam Princess


Jak wam minął marzec?

piątek, 17 marca 2017

Intensywnie aż za bardzo

Hej :
Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo ciężkie. Miałam strasznie dużo nauki, bo same sprawdziany. Do tego doszły mi zawody z koszykówki. Najpierw spartakiada, na której zajęliśmy pierwsze miejsce. Później mieliśmy eliminacje w zawodach powiatowych. Niestety nie udało się nam przejść dalej. Zła byłam, bo nie wszyscy dali z siebie 100%, ale co zrobić.

 27.02.2017-5.03.2017

Pozytywem była wycieczka klasowa. Mieliśmy jakieś tam zajęcia o bezpiecznym korzystaniu z internetu. A później pojechaliśmy na kręgle. Było super. Mieliśmy najlepszą ekipę :)


W piątek była też u mnie Nina. Spędziłyśmy razem super czas. Byłyśmy na mieście. Później siedziałyśmy w domu i grałyśmy w GTA :)


Ogólnie weekend minął mi fajnie. Chociaż na początku było mi smutno, bo moje plany nie wypaliły. Rodzice też swoje plany zmienili, bo mieli obchodzić rocznicę ślubu i mieli jechać razem na randkę. Ale coś tam nie wypaliło i zmienili plany. A rocznicę mają obchodzić innym razem. U Roksany była koleżanka, więc we trójkę pojechaliśmy do Włocławka na obiad, a później do kina na "Logan Wolverine". Super film. Bardzo mi się podobał. Humor od razu mi się poprawił i w sumie myślę, że rodzice odwołali swoją randkę ze względu na mnie. Później pojechaliśmy jeszcze na jakieś spożywcze zakupy. W domu już we czwórkę obejrzeliśmy ostatnia część "Zabójczej broni". Uwielbiam te filmy. Mel Gibson jest najlepszy :)



Niedziela minęła mi na nauce. Z resztą jak większość dni, bo tych sprawdzianów mieliśmy całą masę. Dobrze, że chociaż w weekend miałam trochę luzu, bo bym chyba zwariowała od nadmiaru wiedzy :P
Najbardziej to jestem zła, że nie miałam czasu, żeby jeździć na treningi karate. Jak mnie to wkurza kiedy nie mogę na ten trening pojechać. Dobrze, że ten zwariowany czas na razie się skończył mam nadzieję. I wrócę do regularnych treningów. Bo już tęsknię za tym wyciskiem.

 6.03.2017-12.03.2017

Tydzień zleciał nie wiadomo kiedy. Tylko nauka, nauka i nauka. Na nic innego nie było czasu. Jeszcze w czwartek w szkole mieliśmy dni otwarte. 


W piątek mama z Roksaną pojechały do Torunia do mamy chrześniaczki. Ja niestety nie pojechałam, bo mnie choroba rozkładała. I nie chciałam zarazić Agatki.

W sobotę Roksana miała imprezę urodzinową. Dobrze, że Ola przyjechała to miałyśmy fajny czas. A też nie widziałyśmy się od bardzo długiego czasu. Mamy też plan na piątek za tydzień. Mam nadzieję, że wypali.


W niedzielę pojechałyśmy do Włocławka na małe zakupy. Chociaż głównym powodem była wystawa filmowych robotów. Najbardziej nie mogłam się doczekać, żeby zobaczyć Bumblebee t Transformersów. A jest taki słodki i ten Chevrolet Camaro no Love Love Love :P Ogólnie to jak na wystawę to jakoś szczególnie dużo tych robotów nie było. Straszny był Predator. Brrr... W sumie to kupiłam sobie tylko bluzę w HM i kapcie w Pepco. Jakoś na razie nic więcej mi się nie spodobało. Roksana kupiła sobie za to Lego i książki z pieniążków urodzinowych. Wieczorem obowiązkowo musiałyśmy obejrzeć Transformers :)




13.03.2017-17.03.2017

Kolejny szkolny tydzień nie minął inaczej niż poprzednie. Nauka rządziła. Ale za to wreszcie mogłam pojechać na karate. Nawet nie wiecie jaka byłam z tego powodu szczęśliwa. Wyżyłam się. Pomimo dosyć długiej przerwy forma aż tak mi nie spadła i siła była. Zostałam pochwalona przez trenera, że naprawdę mocno kopię co sam mógł odczuć, bo ćwiczyłam z Sensei w parze :P Przed treningami zaliczałam też długie spacery na rozgrzewkę :)


Na szczęście to już piątek po szkole i zaczynamy weekend :)
Plany mam takie, że będę sprzątała pokój. Mam zamiar też zacząć robić projekt godła na konkurs i nauka.

Cieszę się bardzo, bo najbliższy tydzień nie będzie chyba aż tak ciężki. I tata przyjeżdża na tydzień urlopu :))) Dlatego chcę się ogarnąć z tymi wszystkimi rzeczami, żeby przez urlop taty mieć trochę wolniejszego czasu :)

piątek, 3 marca 2017

Pozytywny luty + InstaMix

Hej :)
Mogę wam powiedzieć, że to był najlepszy miesiąc od bardzo długiego czasu. Wydarzyło się tyle super rzeczy. Było mega aktywnie. Przybyła nam nowa domowniczka. Spędziłam dużo czasu z tatą. Było super, super, super :)

  • Ferie były najlepsze na świecie. Przez całe dwa tygodnie tata był w domu. Non stop coś się działo. Jeździliśmy na różne wypady. Spędzaliśmy czas rodzinnie. 
  • Dwa razy byliśmy na bilardzie. Na godzinę nam się nie opłacało, więc zawsze graliśmy po dwie godziny. Sporo się poduczyłam od ostatniego razu kiedy grałam. Jest coraz lepiej :)
  • Na kręglach też byliśmy dwa razy. W końcu zaczęłam grać bez band. I szło mi świetnie. Aż sama byłam w szoku, bo właściwie grałam na równym poziomie z rodzicami. I to było super :)
  •  Jeździliśmy na łyżwy do Włocławka i Torunia. Zimą to nasza ulubiona forma rozrywki. Dobrze się poruszać :)
  •  Byliśmy w Bydgoszczy na nocowaniu u mojej chrzestnej i chrzestnego Roksany. U cioci i wujka było świetnie. Uwielbiam spędzać u nich czas. Chłopacy też są najlepsi <3
  • Spotkałam się z Wiki i jej koleżankami, które są mega świetne. Wreszcie się poznałyśmy z dziewczynami. I mam nadzieję, że będziemy spotykać się częściej.
  • Wiki u mnie nocowała. Spędziłyśmy razem super dni. Różne wypady. Na łyżwach też byłyśmy razem.
  • Wypad do kina z siostrzyczką na "Lego Batman Movie". Dobra siostra ze mnie :P
  • Walentynki, które wiążą się z tym, że tego dnia zamieszkała z nami nasza nowa domowniczka. Nasza koteczka Buffy <3
  • Rodzinny wypad do Torunia. Fajnie spędziliśmy dzień. Roksana szalała w sali zabaw. Byliśmy na pysznej kolacji w naszej ulubionej pierogarni.
  • Przez około tydzień mieliśmy w naszej szkole gości z zagranicy. Dwie świetne dziewczyny z Gruzji i Indonezji. Mogłam trochę sprawdzić swój angielski. 
  • Popołudnie spędzone z Niną.
  • Najlepszy wypad z mamą od bardzo długiego czasu. spędziłyśmy dzień tylko we dwie. Było świetnie. Pyszne śniadanie, spacer z Flicką, pyszny obiad, bilard, zakupy, odpoczynek przy gorącej czekoladzie, kino i długo wyczekiwany "XXX Reaktywacja.
  • Szkolna wycieczka. Byliśmy z klasą na kręglach. Mieliśmy najlepszą ekipę :)
  • Międzyszkolne zawody w koszykówce, na których zajęliśmy pierwsze miejsce. W tym roku super się udało, bo nie tylko my zajęłyśmy pierwsze miejsce. Ale chłopacy też. 

InstaMix Klik

❤Na bilardzie ❤Rodzinnie w Pizza Hut ❤Na łyżwach z rodzinką ❤Na kręglach ❤Rodzinny wypad ❤Teraz czas na bilard ❤Na łyżwach było super ❤Najlepsza szarlotka tylko u chrzestnej 
 
 
❤Wujek zrobił nam takie pyszne sushi ❤Spotkanie ❤Nocowanie z kuzynką ❤Na zimowy spacer ❤Na łyżwach z rodzinką ❤Z kuzynką ❤Na łyżwach
 
 
❤Rodzinnie na łyżwach ❤Z kuzynką w Toruniu ❤Nocowanko ❤Na zakończenie ferii z siostrzyczką w kinie na Lego Batman Movie ❤Walentynkowe zakupy ❤Nasza nowa domowniczka ❤Walentynki ❤Mniam
 
 
❤Buffy ❤Dzień kota ❤Śniadanko ❤Z rodzinką na obiedzie ❤Tłusty czwartek ❤Ostatnie spotkanie z Sali ❤Ostatnie spotkanie z Anano ❤Na pizzy z Niną
 
 
❤Z Flicką na spacerze ❤Babski wypad z mamą ❤Z mamą na bilardzie ❤Czas na mały relaks po zakupach ❤W kinie na XXX Reaktywacja ❤Weekendowe zakupy ❤Z klasą na kręglach ❤Zapomniane weekendowe zakupy

 
Jak wam minął luty?

poniedziałek, 27 lutego 2017

Sobotni wypad z mamą :)

Hej :)
Weekend był super. Ale najlepsza była sobota. Spędziłam bardzo fajny dzień z mamą. Tylko we dwie. Naprawdę bardzo rzadko mamy czas taty tylko dla siebie we dwie. Roksana szła na nocowanie do koleżanki. Taty na ten weekend nie było. I tak zostałyśmy we dwie. 

Rano zrobiłyśmy sobie pyszne śniadanie. Nasze ulubione jajka na miękko. Później pojechałyśmy zrobić takie spożywcze zakupy. Poszłyśmy też na spacer z Flicką do parku. Spadł śnieg, więc mogła się wyszaleć. Bo nasza psinka uwielbia śnieg.


Ogarnęłyśmy się, zrobiłyśmy makijaż i pojechałyśmy do Włocławka. Miałyśmy takie małe plany, które w 100% wypaliły. Głodne już byłyśmy, więc najpierw na obiad do Pizza Hut. Ja wzięłam sobie makaron, a mama swoją ulubioną sałatkę Cezar. Pojadłyśmy, fajnie czas spędziłyśmy, dużo tematów do obgadania.


 Najedzone poszłyśmy do "Lucky Star" pograć w bilard. Było świetnie. Już coraz lepiej mi idzie. Mama ze mną wygrywała, ale naprawdę minimalnie. Więc nie jest źle. Znów się czegoś nauczyłam. Mama nowe rzeczy mi pokazała. Coraz więcej kombinuję. Było naprawdę fajnie. Ja w ogóle uwielbiam spędzać czas aktywnie.


Później poszłyśmy na planowane zakupy. Nie kupiłam za dużo chociaż przymierzałam bardzo dużo rzeczy. Niestety większość okazywała się jakaś dziwnie uszyta pod pachami. Nie wiem czy tylko ja tak mam czy wy też macie taki problem. Kupiłam sobie w House t-shirt i bluzę z kotem. Mam teraz fazę na koty :) W Reserved znalazłam bardzo fajną koszulę. Zaopatrzyłam się też w kosmetyczne rzeczy. W Empiku kupiłam też pieczątki i tusz do mojego pamiętnika. Fajna rzecz.
Trochę się zmęczyłyśmy tym chodzeniem po sklepach. Pić nam się chciało, więc poszłyśmy na gorącą czekoladę, mama kawę i małe ciasto.


Trochę odpoczęłyśmy. No i wreszcie kino.
Już od dłuższego czasu czekałyśmy na ten film. Mieliśmy na niego jechać w trójkę razem z tatą. Ale rodzice na następny weekend planują jechać na randkę z okazji rocznicy ich ślubu. I na ten film chcą iść to my z mamą poszłyśmy same. A później pójdą razem z tatą. Wybrałyśmy się na film "XXX Reaktywacja". Bardzo mi się podobał. Dla mamy też był ok. Chociaż stwierdziła, że był jak "Szybcy i Wściekli" z inną ekipą.

Do domu wróciłyśmy przed 22:00, zjadłyśmy kolację i oglądałyśmy "Legion Samobójców". 
Za to niedziela była leniwa i to bardzo z czego się cieszę. Sobota mnie wykończyła :P

Jak wam minął weekend?

piątek, 24 lutego 2017

Mamy kota... Walentynki

Hej :)
Tak jak w tytule mamy kota. A właściwie to małą koteczkę. Wszystko zaczęło się od schroniska. Na stronie fb schroniska, z którego mamy naszą psinkę Flickę zobaczyłyśmy z mamą, że jest ogłoszenie. Poszukiwali domu dla kotki imieniem Buffy. Koteczka trafiła do schroniska bardzo poraniona przez jakieś zwierzę. Nie miała ogona, ani ucha. A, że od jakiegoś czasu zastanawiałyśmy się nad adopcją kolejnego zwierzaka postanowiłyśmy wziąć ją do siebie. Mama stwierdziła, że mało kto zdecyduje się na adopcję okaleczonego zwierzęcia. Okazało się jednak, że koteczka trafiła do ludzi, którzy mają już okaleczone koty i z chęcią się nią zajęli. Bardzo chcieliśmy jej pomóc i smutno nam było. Ale z drugiej strony bardzo nas ucieszyła wiadomość, że koteczka jest u tak dobrych ludzi.

Z posiadania kota nie zrezygnowaliśmy. Na stronie schroniska mama znalazła śliczną, małą koteczkę. Niestety jak już zadzwoniła do schroniska to się okazało, że kotka została już adoptowana. Myślałam, że się załamię. Przez praktycznie całe ferie robiłyśmy z mamą po kilka razy przegląd strony schroniska licząc na to, że pojawi się jakaś mała koteczka. Bo kotów jest sporo, ale my koniecznie chciałyśmy kotkę i to taką malusią.

Tak minęły nam ferie. W szkole zgadałam się z koleżanką, że mają w domu kota. Jej starsza siostra znalazła go na ulicy jakiś miesiąc wcześniej. Przygarnęli go, zaopiekowali się, a w międzyczasie szukali domu dla kotka. Sami mają już kota i psa w domu.

Po przyjściu do domu powiedziałam o wszystkim mamie. Mama od razu kazała mi się dowiedzieć czy to kotka i jak wygląda. Okazało się, że jest to koteczka i w dodatku cała czarna. A o takiej mama marzyła :)
Mogliśmy też od razu po nią przyjechać.

I tak w Walentynki trafiła do nas Buffy <3

Jest słodka. Cała czarna chociaż ma prześwity skóry w okolicach od uszu do oczu. Dlatego na zdjęciach wygląda jakby miała białe plamki. Ale jak podrośnie to i włosów przybędzie, więc i białe plamki znikną.
Nawet nie wiecie jaka byłam szczęśliwa kiedy Buffy z nami zamieszkała. Stwierdziłyśmy z mamą, że po prostu to właśnie ona była nam przeznaczona. Jest słodka. Słodko mruczy. Ale jest też na maksa zwariowana. Czasami jak wariuje to prawie płaczę ze śmiechu. Pasuje do nas idealnie, bo my taka zwariowana, pozytywna rodzinka :)

niedziela, 19 lutego 2017

Ferie 2017 :)

Hej :)
Oj jak dawno mnie nie było na blogu tak, żeby na nim posiedzieć. W ferie nie miałam kompletnie na to czasu. Bo główny plan został w 100% wykonany. Nie miałam czasu na nudę. Niestety ferie już za mną. Trzeba było wrócić do szkolnej rzeczywistości. Wszystkim, którzy mają teraz ferie życzę udanej zabawy. Lenistwa, aktywności, fajnych wyjazdów, spełnionych planów. Tego wszystkiego czego oczekujecie na najbliższe wolne dni.

Tak jak wspomniałam wyżej moje ferie minęły bardzo, ale to bardzo aktywnie. Były jakieś luźniejsze dni. Ale właściwie było ich niewiele. Było cudownie. Całe dwa tygodnie miałyśmy tatę w domu. Ale w tym domu za dużo nie siedzieliśmy. Co prawda nie jeździliśmy nigdzie daleko. Nie było wyjazdów w góry czy nad morze. Ale i tak spędziliśmy świetnie czas :)