Moje perypetie

Moje perypetie

czwartek, 30 stycznia 2014

Moja pasja karate :)

Hej :)
Dziś chciałam napisać o mojej pasji czyli o karate. To dość niebezpieczny sport. Lecz kocham to robić.  A to zaczęło się gdy byłam mała. Wszędzie były plakaty z karate. Chciałam pójść  jak miałam trzy latka, ale mama powiedziała że jestem mała i muszę urosnąć. Karate zaczęłam trenować mając 6 lat. W ogóle trenuję 4 lata. Po 2 latach trenowania przeszłam do grupy zawodniczej i zaczęłam jeździć na zawody. Treningi mam trzy razy w tygodniu. W tej grupie znalazłam prawdziwą przyjaciółkę. 

Mój trening wygląda tak:
  1. rozgrzewka
  2. podstawowe ruchy kata
  3. kata np. kihon, taikyoku, pinian
  4. ćwiczymy walkę na workach, albo na sobie
  5. medytacja
Ze wszystkich zawodów na, których byłam przywiozłam medale od złota po brąz. Na razie nie jeżdżę na zawody, bo sensei mnie zdenerwował i nie chce mi się jeździć. 
Bardzo lubię trenować i nie wyobrażam sobie tego nie robić.

Mój pierwszy pokaz karate po roku trenowania. Mama pomaga mi ogarnąć kimono he he :)

Pierwsze zawody. Strasznie się stresowałam.

Pierwsze zawody i pierwszy srebrny medal 

Międzynarodowy Turniej Karate Kyokushin w Sieradzu

Drugie zawody i pierwsze złoto

Zawody w moim mieście

Ostatnie zawody na których byłam

Moje puchary i medale. Ogółem zdobyłam trzy złote, dwa srebrne i dwa brązowe
A wy jakie macie pasje? Piszcie w komentarzach.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Warsztaty taneczne z Anna Youja Jujka :)

Hej :)

21 grudnia pojechałam do JUDYTA WITKOWSKA DANCE STUDIO na warsztaty taneczne, które prowadziła Anna Youya Jujka, jurorka GTD. Tańczyliśmy różne style. No może nie wszystkie. Rozstawiliśmy się w rzędach i robiliśmy wspólny układ. Później dobraliśmy się w grupy. Mieliśmy sami wymyślić układ. W mojej grupie było 7 osób. Grupę nazwaliśmy Królewna Śnieżka i 5 krasnoludków. Jedna osoba była złą królową :)








Po zakończeniu warsztatów Jujka rozdawała autografy. Wzięłam jeden dla siebie i drugi dla siostry, która też miała być na tych warsztatach. Niestety rozchorowała się i pojechałam na nie sama.