Moje perypetie

Moje perypetie

wtorek, 16 września 2014

Festiwal Lipa czyli Rockowe Zakończenie Lata 2014 :)

Hej :)
Jak widzicie bardzo mało mnie w ostatnich dniach. Cały czas żyję szkołą, zajęciami dodatkowymi. A jak jest wolniejsza chwila to nawet nie włączam laptopa tylko spędzam czas z przyjaciółmi. Muszę się wbić w ten nowy rytm. Co nie jest łatwe, ale staram się. Jakieś przeziębienie mnie atakuje. Ach wszystko na raz :(
 Ale dziś nie o szkole będzie, a o festiwalu na którym byłam jeszcze w wakacje :)
Przez to całe zabieganie nie miałam kiedy napisać tego posta. Ale już jest :)

Od kilku lat w moim mieście jest organizowany rockowy festiwal na zakończenie lata. Można powiedzieć, że jest on taki kameralny. Ale ja go bardzo lubię. Można poznać nowe zespoły. Posłuchać dobrej muzy. Spędzić fajnie czas. 
Ja na tym festiwalu byłam drugi raz. W zeszłym roku wyciągnęła mnie mama, która słucha rocka. Teraz już nie musiała mnie wyciągać :)
Festiwal składa się z dwóch części.

Pierwsza to część konkursowa, która zaczynała się o 15:00. W zeszłym roku poszłyśmy tak w połowie. W tym tego błędu nie popełniłyśmy i poszłyśmy od razu na samo rozpoczęcie :)


Transfuzja
Bardzo fajnie grali. Tak ostro. Muzycznie super. Jedyny minus to wokalista. Przy takiej muzie za słaby i za cichy wokal.

Menace
Jeden z najfajniejszych zespołów. Świetna ciężka muza i wokal :) Zajęli trzecie miejsce zdobywając Małą Lipę

Laybat
Było ok. Ludzie szaleli :)

Mała przerwa na konkurs dla publiczności :) Nawet gdzieś tam mnie widać :)

Acetylen
Zupełnie mi się nie podobali. Sztywniaki takie, a wokalista świrował jakby nie z tego zespołu był. Bez sensu.

Reversed Time Line
To zespół, który podobał mi się najbardziej. Na Lipie byli już w zeszłym roku i od tamtego czasu bardzo mi się podobają. Szkoda, że znów nie zostali docenieni :(

Adrian Leverkuhn
Ten zespół to jakaś masakra. Jak zaczęli grać to ludzie zaczęli się rozchodzić. A jak skończyli to brawa były takie jakby ich nie było. A dostali wyróżnienie za tworzenie innej muzy czyli Spec Lipę. Porażka.

The Grizzly Ambulance
Jedyna wokalistka na Lipie. Całkiem fajnie grali. Wokal też spoko.

Reszta Pokolenia
Mnie się nie bardzo podobali. Ich muza jakoś do mnie nie przemówiła. Fakt grali bardzo mocno, najmocniejszy punk rockowy wokal. No i wygrali Niezłą Lipę

Moove
Nawet ok. Oni zajęli drugie miejsce zdobywając Typową Lipę

Po części konkursowej i ogłoszeniu wyników wystąpił zespół, który wygrał rok temu. Ale my już nie zostałyśmy na tej części.
Gwiazdą wieczoru był zespół Muchy, ale ich muza jakoś mnie nie kręci. Dlatego całą resztę sobie odpuściłyśmy :)

Podsumowując na Lipie nie było lipy :) Fajnie się bawiłam i już nie mogę się doczekać kolejnej Lipy :)

czwartek, 11 września 2014

Pierwszy tydzień :)

Hej :)
 Wybaczcie, że ostatnio mnie mało. Nie mam nawet czasu usiąść do laptopa, bo ciągle coś. Niestety teraz pewnie posty nie będą się pojawiały tak regularnie. Staram się tak często do was zaglądać jak to tylko możliwe. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Muszę się w tym wszystkim odnaleźć. 

Pierwszy tydzień nowego roku szkolnego za nami. Nie wiem jak u was, ale mój był dosyć stresujący. Nowa wychowawczyni, nowi nauczyciele, nowe przedmioty.
Ciągle jakieś obowiązki. Z czasem mam wrażenie się nie wyrabiałam. Ogarnąć to wszystko nie było łatwo. Ale teraz jest już ok. Mam bardzo fajnych nauczycieli. Nowe przedmioty mi się podobają. Nie jest źle. Z klasą jak zawsze na wesoło. Do domu coś już zadają, ale nie jest źle. Przynajmniej jak na razie.

W poprzednią środę zaczęły się już treningi z karate. Fajnie wrócić na matę i dawać z siebie wszystko. Tęskniłam za moją grupą :)

W czwartek miałam pierwszą lekcję dodatkowego angielskiego. Taki bardziej sprawdzian. Poszło mi fajnie. Wyrównany miałyśmy poziom z dziewczynami. We wtorki będę miała zajęcia.

Teraz jeszcze tylko czekam do października aż zaczną się zajęcia taneczne. Zastanawiałam się czy sobie nie odpuścić disco dance. Jednak sporo nowych rzeczy doszło i zastanawiam się czy dam radę to wszystko pogodzić. Czy mi starczy sił i energii. Po rozmowie z mamą stwierdziłam, że nie odpuszczam i dalej będę chodziła na disco dance i hip hop. A jak nie będę dawała rady to wtedy sobie odpuszczę.
No zobaczymy? :) 

Weekend minął mi bardzo fajnie. Tata zrobił nam niespodziankę i przyjechał na te dwa dni.
Pojechaliśmy do Torunia. Akurat trafiliśmy na pierwsze święto piernika :)

Bliska mi osoba miała imieniny, trzeba było to uczcić :) Przy okazji był jeszcze jeden powód do świętowania. Bo mama wreszcie zdecydowała się iść na prawo jazdy i zdała za pierwszym razem. Jestem z niej bardzo dumna :)
Pojechaliśmy na sushi, które jadłam pierwszy raz. Było przepyszne. Coś niesamowitego. Polecam jak macie okazję wstąpić do Domu Sushi. Obłędne jedzenie.
Spacer też był. Bardzo fajny dzień :)

W niedzielę pojechaliśmy z samego rana na grzyby. Tym razem zebraliśmy ich dużo więcej :) Fajnie tak było pochodzić po lesie. Uwielbiam takie chwile.

A wam jak mijają te pierwsze dni nowego roku szkolnego?

niedziela, 7 września 2014

Ulubieńcy sierpnia :)

Hej :)
W sierpniu miałam zdecydowanie więcej ulubieńców niż w lipcu. 

Kosmetyczni ulubieńcy :)

Krem do ciała Isana, którego ja używałam jako maski do włosów. Świetnie odżywia włosy. Są po nim miękkie i lśniące.

Peeling z Hean natura. Ślicznie pachnie. Jest drobny i delikatny. Ale dobrze wygładza :)

 Balsam do ust Nivea. Uwielbiam ten zapach. Dobrze nawilża.

Niekosmetyczni ulubieńcy :)

Borówki

Poziomki i truskawki z mojego ogródka.

Mrożona kawa

AriZona

Serial Heartland czwarty sezon 

Książka "Dary Anioła. Miasto Kości". Film jest świetny, ale książka jeszcze lepsza :)

Koncert zespołu Enej. Było genialnie.

Gra w kręgle na xbox i w kręgielni :)

Festiwal Lipa Rockowe Zakończenie Lata. Było dużo fajnych zespołów :)

 A wy jakich mieliście ulubieńców w sierpniu?