Moje perypetie

Moje perypetie

wtorek, 31 marca 2015

Pozytywny marzec :)

Hej :)
Wreszcie post na czas. No cud jakiś :)
Marzec był całkiem spoko. Sporo fajnych rzeczy się wydarzyło.

  • Moje imieniny. Największym prezentem był przyjazd taty właśnie w ten dzień
  • Zespół Coma polubił mój profil na Instagramie.
  • Nocka u przyjaciółki Oli.
  • Wyjątkowe chwile z wyjątkową osobą.
  • Wiosna i piękna pogoda.
  • Impreza urodzinowa mojej siostrzyczki.
  • Urodziny mojej siostrzyczki.
  • Kino z siostrą "Kopciuszek".
  • Wieczorny wypad z mamą do kina. Wreszcie mogłam obejrzeć Zbuntowaną :)
  • Nowe książki. Nazbierało się ich trochę. Tylko czasu brak na czytanie.
  • Rekolekcje czyli wolne od szkoły, zero nauki, świetne chwile.
  • Zakupy z mamą.
  • Zapisanie się na obóz karate.

Niestety zdjęć brak. Miałam na nie pomysł, ale pogoda te plany pokrzyżowała.

Trzymam kciuki za wszystkich szóstoklasistów. Powodzenia jutro na egzaminach!

6 komentarzy:

  1. To miałaś bardzo udany miesiąc :) Dla mnie marzec też był dosyć pozytywny :D
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że marzec był dla Ciebie bardzo udany! :3

    http://sapphireblog1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham twoje posty :-) Zawsze poprawiasz mi humor :-* Kocham :-)
    Isabellin5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :-*
Zostaw link do bloga. Na pewno cię odwiedzę :)
Nie zostawiaj spamu.
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba to na pewno go zaobserwuję.
Mam włączoną moderację, bo nie chcę przegapić żadnego waszego komentarza :-*