Moje perypetie

Moje perypetie

czwartek, 30 kwietnia 2015

Pozytywny kwiecień :)

Hej :)
Kwiecień właśnie się kończy więc czas na podsumowanie miesiąca.

Ogólnie kwiecień była dla mnie bardzo fajnym miesiącem. Poza pewną sytuacją. Nabroiłam trochę i miałam karę. Miała być gigantyczna, ale mama się ulitowała nade mną.
Ok przejdźmy do pozytywów :)

  • Święta. Mimo beznadziejnej pogody spędziłam naprawdę świetne, rodzinne święta. Tata był dłużej. To tym bardziej mega radocha :)
  • Zmieniłam klub karate. To już mój trzeci w sumie i mam nadzieję, że ostatni. Z ostatnim klubem ciężko było mi się rozstać ze względu na przyjaciół i fajnych trenerów. Niestety były rzeczy, które mi nie pasowały. Porozmawiałam z rodzicami, że chciałabym zmienić klub na ten do którego chodzę teraz. A, że rodzice mieli to samo zdanie co ja to od 7 kwietnia trenuję w klubie we Włocławku. I jestem bardzo zadowolona. Cięższe treningi, co lubię najbardziej. No i maty. Dzięki, którym skończyły się moje problemy z bólami kolan czy kostek. 
  • Wypad do kina na Szybkich i wściekłych7. W sumie to dwa wypady. Pierwszy w sobotę z rodzicami. Super było, bo mój przyjaciel też był z tatą i razem oglądaliśmy. Film tak nam się spodobał, że w niedzielę pojechałam z mamą drugi raz :)
  • Zdobycie pierwszego miejsca w szkolnym konkursie poetyckim. Napisałam wiersz o ekologii. Byłam w szoku, że udało mi się zająć pierwsze miejsce. Bardziej spodziewałam się wyróżnienia niż głównej wygranej :)
  • Występy w szkole na Dzień Ziemi.  
  •  Rajd rowerowy
  • Koncert Kamila Bednarka we Włocławku
 
A wam jak minął kwiecień?

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Rajd rowerowy + Koncert Kamila Bednarka + Weekend

Hej :)
Weekend minął mi nie wiadomo kiedy. Może dlatego, że sporo się działo.
 
W piątek nie miałam lekcji, bo z większą połową mojej klasy i nie tylko jechaliśmy na rajd rowerowy. Organizowany przez MOSIR. 
 
 
Mieliśmy do przejechania 15km w dwie strony. Pojechaliśmy do leśniczówki. Tam było ognisko, pieczenie kiełbasek, konkursy. Super czas tam spędziłam ze świetnymi osobami. Po powrocie do domu nawet nie byłam jakoś bardzo zmęczona.
 
Poranek był intensywny. Ale wieczór był jeszcze bardziej ekscytujący. Wreszcie nastał ten dzień i ta godzina. Koncert Kamila Bednarka. 
Było super. Kamil ma niesamowitą energię. Uwielbiam jego koncerty, bo ma w sobie tyle pozytywnej siły. Nie jestem w stanie przestać się uśmiechać patrząc na niego i słuchając jego piosenek. Na koncert pojechałyśmy z mamą. Mama też bardzo go lubi. Fajnie, że lubimy słuchać tej samej muzyki, mamy podobne pasje. Nie muszę jej wtedy prosić o takie wypady tylko mama sama je proponuje. Dobrze mieć też osobistego fotografa he he. Ja mogłam w całości skupić się na koncercie. A mama kręciła filmiki i robiła zdjęcia. Których jest ponad 1000. Pobiła swój rekord.
Po koncercie Kamil obiecał, że wyjdzie do fanów za pół godziny. Nie było go dłużej, ale warto było czekać. Mam wreszcie wymarzony autograf :)
 
 
W sobotę byłam z siostrą na tańcach. Ona była na disco dane, a później razem miałyśmy iść na hip hop. Ale rodzicom nie pasowało i musiałyśmy odpuścić. Bo jechaliśmy na objazd po sklepach budowlanych. W połowie maja ma zacząć się remont i trzeba było wybrać nowe drzwi, kolor paneli i inne takie rzeczy. 
Później do wieczora siedziałam na osiedlu ze znajomymi.
 
Niedziela taka luźna od rana. 
Późnym popołudniem pojechałam z mamą i siostrą na zakupy. Fajnie spędziłyśmy razem czas. Kupiłam sukienkę i białą, koszulową bluzkę bez rękawów. 
Później obowiązkowo lody :)
 
I tak minął mi weekend. 
 
A w jak spędziliście ten piękny, wiosenny weekend?

czwartek, 23 kwietnia 2015

Codzienność + Sport + Kino + Małe zakupy + Pierwsze miejsce + Insta Mix

Hej :)
Tak bardzo się cieszę, że wreszcie mamy ciepło. I trochę luźniejsze dni.
Wszystkie sprawdziany napisałam. Mam nadzieję, że wyniki będą ok. Bo naprawdę dużo się uczyłam.
Dziś takie małe podsumowanie z ostatnich dni.

Weekend spędziłam fantastycznie. Przyjechał tata. Mieliśmy czas dla siebie. Po południu razem z mamą i tatą pojechaliśmy do kina na Szybkich i Wściekłych 7. Spotkaliśmy też wujka i mojego przyjaciela. Mieli miejsca za nami. Wujek usiadł do rodziców, a my z Danielem mogliśmy razem oglądać . Film był świetny. Dużo akcji, piękne samochody. Na koniec oczywiście się popłakałam.

W niedzielę tak nas z mamą korciło, żeby pojechać na ten film kolejny raz. No był tak świetny, że nie mogłyśmy odpuścić. No i pojechałyśmy :) Zanim poszłyśmy do kina to zahaczyłyśmy o Empik. Kupiłam sobie książkę Ani Lewandowskiej i moje ulubione świeczki.
Film super. Mogłabym oglądać w kółko :) Oczywiście łezki na koniec znów poleciały.

Cieszę się, że jest cieplej, bo mogę ćwiczyć na świeżym powietrzu. Biegamy z Flicką w parku. Bardzo lubię ten czas tylko dla mnie. W nowym klubie karate bardzo mi się podoba. Już kilka treningów za mną. Nie jest lekko, ale właśnie taki ciężki wycisk lubię najbardziej. Nie ma obijania. Często też ćwiczę na grupie mojej młodszej siostry. Taka konkretna rozgrzewka :) Sensei jest naprawdę super. Bardzo pozytywny, ale też wymagający. Wyciśnie z ciebie wszystkie poty he he :)

We środę mieliśmy przedstawienie z okazji Międzynarodowego Dnia Ziemi. Było super. Uwielbiam występować na scenie. Mama zrobiła mi świetny kostium z gazety :) Po przedstawieniu nasza pani od języka polskiego ogłosiła wyniki konkursu "Wszyscy jesteśmy dziećmi Ziemi". Na konkurs trzeba było napisać wiersz dotyczący ekologii. Zajęłam w nim pierwsze miejsce. Byłam w szoku, bo się tego nie spodziewałam. Myślałam, że może dostanę wyróżnienie. Ale nie to, że wygram. Super uczucie :)

 ❤Rozgrzewam się przed treningiem ❤Rybka z grilla ❤Wreszcie miałam czas poczytać ostatnią część Darów Anioła ❤Grałyśmy z siostrą ❤Wreszcie się doczekałam Szybcy i Wściekli 7 ❤A w niedzielę powtórka ❤Wreszcie ją mam ❤Taki śliczny storczyk od mamy ❤Dyplom ❤Małe zakupy ❤Biegamy z Flicką ❤Śniadanko

piątek, 17 kwietnia 2015

Jestem molem książkowym tag

Hej :)


Na dworze piękna pogoda. Słońce, ciepło. Energia rozpiera pomimo ciężkich dnia.
Czwartki są najgorsze. No, ale najważniejsze, że miałam trening i mogłam się wyżyć :)
W środę dzień też nie był lekki. Niby ze szkoły wracam bardzo wcześnie. Ale co z tego jak mam wtedy masę nauki. Uczyłam się na dwa testy. Napisałam wiersz na polski. Napisałam pracę o Janie Pawle II. Dobrze, że znalazłam chociaż chwilę na książkę, bo zwariować można.
Po świętach wróciłam do zdrowego trybu życia. Treningi i zdrowe odżywianie to jest to. Z moich planów to się tylko za te treningi z Mel B nie wzięłam. No, ale trzeba i za to się zabrać :)
Znalazłam też chwilę na bieganie. Zabrałam moją psinę na spacer, bo wreszcie pogoda się poprawiła. Biegałyśmy razem. Wygłupiałyśmy się. Uwielbiam to <3
No, ale przejdźmy do tematu posta . Mam dla was bardzo fajny tag o rzeczach bliskich mojemu sercu czyli książkach. Mam nadzieję, że się wam spodoba :)


Dlaczego czytasz?
Bo wtedy przenoszę się w inny świat.
  
Wolisz czytać książki tylko autorek czy tylko autorów?
Jest mi to obojętne.
 

 Gdzie kupujesz książki?
Empik, Matras, internet
 

Wolisz, żeby wszystkie książki zostały zekranizowane czy przekształcone w serial?
Zekranizowane. Wolę filmy od seriali.

Kto jako pierwszy nakłonił cię/namówił do czytania? A może zostałaś do tego zmuszona?
Od małego rodzice nam czytali. Samo jakoś przyszło, że czytam.
 


 Ostatnia książka, z której pamiętasz więcej niż trzech bohaterów to... 
Dary Anioła.
 

Myślisz, że my sami wybieramy książki, które chcemy przeczytać czy to raczej one "wybierają" nas?
Myślę, że wybierają nas :)
 

Jakiego książkowego zakupu najbardziej żałujesz?
Monster High
 

 Wolisz czytać 20 swoich ulubionych książek w kółko i w kółko czy czytać tylko nowe lektury?
Czytać tylko nowe lektury.

Książka twojego dzieciństwa.
Przygody Scooby Doo
 


  Twoje okładkowe zauroczenie?
"Niezgodna" Veronica Roth
  
Jakie trzy książki zabrałabyś na bezludną wyspę? 
 Zabrałabym cą moją biblioteczkę, bo nie potrafiłabym zdecydować się tylko na trzy.


 Jak obchodzisz się z książkami? Pilnujesz, by kartki nie były zagięte i popisane? Czy może notujesz sobie coś na marginesach, zaginasz rogi w ciekawych momentach, itd.? 
 Dbam bardzo o książki. Nic w nich nie piszę, ani nie zaginam rogów.

Dwie książki, o których kupnie marzysz dniami i nocami.
Na razie nie mam takiej, bo wszystkie które chciałam kupiłam ostatnio.
 

Książka, której nigdy nie zapomnisz.
Dary Anioła. Miasto zagubionych dusz.
 


 Otwórz książkę (którą obecnie czytasz) na chybił trafił i wpisz tutaj zdanie, na które spojrzysz.
"Jedna z nich zaprowadziła Anię do garderoby artystek zapełnionej członkiniami Klubu Muzycznego w Charlottetown, pośród których dziewczyna poczuła się nagle onieśmielona, przerażona i zbyt prowincjonalna!" 

 O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Po południu.


Wolisz czytać tylko trylogie czy powieści jednotomowe?
Trylogie. Dłużej jestem z bohaterami książek :)
  
 W jakiej pozycji najchętniej czytasz?
Leżąc oparta na poduszkach w pozycji siedzącej. Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć
 

 Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?
Przygodowe
 


 Jaką książkę ostatnio kupiłaś/dostałaś?
Całą serię Niezgodna.
 

Co czytałaś ostatnio?
Ania z Zielonego Wzgórza
 

Co czytasz obecnie?
Dary Anioła. Miasto niebiańskiego ognia
 

Używasz zakładek czy zaginasz "ośle rogi"?
Zakładki obowiązkowo.
 

Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?
Amy Fleming
 


 Masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Moje łóżko

 Czy możesz po prostu przestać czytać książkę? 

Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron? 
Nie potrafię tak od razu skończyć czytać. Muszę dojść do końca rozdziału.
 

Pijesz albo jesz w trakcie czytania książki? 
Czasami piję herbatę, albo kawę.
 
 
Wolałabyś być bibliotekarką czy sprzedawczynią książek?
 Bibliotekarką

Jesteś wielozadaniowa? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
Tak. Lubię słuchać muzyki podczas czytania.
 


  Czytasz jedną książkę, czy kilka naraz?
Jedną.
 

Czytasz w domu, czy gdziekolwiek?
żnie. Najczęściej w domu. Ale jak gdzieś dalej jedziemy to zawsze zabieram ze sobą książkę.
 

Czytasz na głos, czy w myślach?
W myślach.
 

Czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki? 
Czytam od początku do końca.
 

Czy zaginasz grzbiet książki?
Nie.



A wy jakie lubicie czytać książki?
Może jakieś mi polecicie :)


niedziela, 12 kwietnia 2015

Wiosenny haul

Hej :)
Blog był chwilę zamknięty, bo małe przemeblowanie robiłam. Takie odświeżenie na wiosnę :)

Dziś przychodzę do was z wiosennym haulem. 
W ostatnim czasie załapałam się na kilka fajnych rabatów, promocji i wyprzedaży. Szkoda było z nich nie skorzystać. Dlatego moja szafa wzbogaciła się w kilka całkiem fajnych rzeczy :)

Sinsay

Deichmann

Empik

House

Trochę u mnie zamieszania w ostatnich dniach. Sporo nauki, bo i sprawdzianów kilka się uzbierało. Nie jest łatwo, ale jakoś daję radę.

Mam już bilety na Bednarka z czego bardzo się cieszę i już nie mogę doczekać koncertu :)

A co u was słychać?
Jakieś zmiany?
Fajne zakupy?

Miłej niedzieli :-*

wtorek, 7 kwietnia 2015

I po świętach + kolejne zmiany u mnie :)

Hej :)

Jak u was po świętach? U mnie ok. Minęły całkiem spoko. Chociaż pogoda była beznadziejna.
Najważniejsze jednak, że tata był dłużej w domu. I od środy świetnie spędzaliśmy razem czas.
Święta minęły mi rodzinnie. Byliśmy u jednej prababci. Druga była u nas. Lenistwo, obżarstwo i wspólne spędzanie czasu.

Cieszę się bardzo, bo szykują się u mnie kolejne zmiany. Jedna już w tym miesiącu, a druga w maju.
Od dziś wracam do regularnych treningów. Zdrowego odżywiania. Mam zamiar ćwiczyć z Mel B, regularne treningi karate, basen 1-2 razy w tygodniu. Wracam na treningi hip hopu. No i jedno z marzeń mam zamiar spełnić. Nauka jazdy konnej :)
  W maju rodzice zaczynają remont góry. I będę miała swój wymarzony pokój. Na maksa się cieszę.

Jeśli plany się nie zmienią to w kwietniu znów zobaczę na żywo Kamila Bednarka. Z koncertowych rzeczy to największą radochę sprawia mi fakt, że wreszcie spełni się moje marzenie. Jedno z tych większych. Jadę na Woodstock na koncert Within Temptation. Po prostu nie mogę uwierzyć :)

W poprzednim poście niektóre osoby źle zrozumiały tekst. To nie ja robiłam sobie tatuaż. Tylko moja mama :) Ja jeżdżę z nią czasami do studia podpatrzeć jak go sobie robi. I na pewno w bliskiej przyszłości nie mam zamiaru sobie zrobić. Kiedyś może. Ale na pewno nie teraz :P

 ❤Małe zakupy z Mimi ❤Rodzinny spacer w lesie ❤Czas na lekturę ❤Tak wyglądał mój parapet na święta ❤Gigantyczna święconka ❤Moja święconka ❤Selfie z Mimi ❤Wracam do zdrowego odżywiania