Moje perypetie

Moje perypetie

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Summer Time

Hej :)
Gdy czytacie ten post ja jestem w drodze na obóz karate w Rozewiu.

Nareszcie doczekaliśmy się długo wyczekiwanych wakacji. Chociaż lato jak na razie nie jest jakieś szczególne to mam nadzieję, że na obozie pogoda dopisze. I będzie to jeden z fajniejszych obozów. Jedzie świetna ekipa i to mnie najbardziej cieszy :)

Niestety na koncert Afromental nie pojechałam. Wyjazd na obóz miałam o 6:30 rano. Sama odpuściłam, bo nie chciałam być padnięta na wyjeździe. Nic przyjemnego. 

Tata zrobił mi niespodziankę i przyjechał na weekend, żeby pobyć ze mną jeszcze przed wyjazdem. Byliśmy w kinie na Minionkach. Uwielbiam tą bajkę. Mega śmiech :) 

Babcia miała urodziny. Zrobiliśmy jej niespodziankę. Wpadliśmy do domu z kwiatami, tortem i prezentami. Spędziliśmy bardzo fajny, rodzinny dzień :)

Niedzielę spędziłam z moją kuzynką Wiki. Świetnie, że przed wyjazdem udało nam się spotkać. I spędzić dzień na wygłupach, spacerach, graniu w gry.

Na bloga pewnie od czasu do czasu wejdę z telefonu. Żeby zobaczyć co do mnie napisaliście. Odwiedzę was i odpiszę na komentarze po powrocie z obozu, bo z telefonu ciężko by było pisać. A i czasu pewnie nie będę miała.

Jakieś tam posty będą się pojawiać, bo mam kilka zaplanowanych, które opublikują się same. Tak jak ten dzisiejszy :)

Mam zamiar świetnie się bawić, dużo trenować, spędzać czas z przyjaciółmi i chłopakiem, który też jest ze mną na obozie.


Kochani życzę wam udanego początku wakacji :)

środa, 24 czerwca 2015

Maki i chabry + trochę codzienności :)

Hej :)
Jak tam po weekendzie?

U mnie ok chociaż mogło być lepiej. Niestety nie udało mi się pojechać na koncert Kamila Bednarka. Późno miał grać, pogoda średnia i rodzice zrezygnowali. Szkoda, bo bardzo chciałam jechać. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu nic się nie popsuje i na koncert Afromental dotrę. Super by było, bo ma jechać z nami moja kuzynka Wiki. Ale to jeszcze zobaczymy. Bo koncert jest w niedzielę i jak się okaże, że na obóz wyjeżdżam nad ranem w poniedziałek to zrezygnuję.

Tata był na weekend, więc jak możecie się domyśleć fajnie, rodzinnie spędzaliśmy czas. Byliśmy u znajomych rodziców, później rodzinne lody. I tak jakoś sobota zleciała.

W niedzielę pogoda od rana średnio dopisała. Ale był czas na wygłupy z tatą, które wszyscy uwielbiamy. Takie nasze małe rytuały, które uwielbiam.
Po południu pojechałyśmy do mojej kuzynki Wiki. Spędziłam u niej super czas. Już się nie mogę doczekać kiedy przyjedzie do mnie na kilka dni jak wrócę z obozu.

Poniedziałek minął mi ok. W szkole luzy. Później szliśmy do szkoły, więc mogłam się wyspać :) Spędzamy z naszą klasową ekipą jak najwięcej czasu. Z jednej strony fajnie, że już zaraz wakacje. A z drugiej będę za nimi przez ten czas tęsknić. Dzień przed zakończeniem roku szkolnego planujemy całą klasą jakiś wypad na lody :)

W sumie post miał pojawić się we wtorek, ale nie miałam kiedy go skończyć. Dzień intensywny. Od rana w szkole. W sumie późno wróciłam. Po obiedzie zaraz jechałyśmy z mamą i siostrą na egzamin karate. Tym razem do niego nie podeszłam. Przez mój wypadek cały miesiąc nie trenowałam. Nie mogłam się do tego egzaminu dobrze przygotować. Dlatego zrezygnowałam. Za to moja siostrzyczka swój egzamin zdała bezbłędnie. Jestem z niej bardzo dumna <3
Jak Roxi miała egzamin my z mamą pojechałyśmy na małe zakupy. Przybyła mi nowa książka i koc do nowego pokoju :)
Po egzaminie pojechałyśmy na lody, żeby uczcić sukces mojej małej siostrzyczki :)

Dziś outfitu nie będzie. Jeszcze mi się wszystko nie wygoiło. I nie chcę was straszyć he he :) Dlatego mam dla was zdjęcia pięknych kwiatów, które mają bardzo duże znaczenie dla mojej rodziny. Maki, ale i chabry się znalazły :)

piątek, 19 czerwca 2015

Czarno-biała Myszka Miki czyli OOTD

Hej :)
Jak tam nastroje przed zakończeniem roku szkolnego?
U mnie super. Słońce dopisuje pomimo chłodniejszej pogody. 

Mój pokój powoli nabiera kształtów. Co bardzo mnie cieszy. Z mamą nas korci i mimo, że nie ma jeszcze mebli to kupujemy dodatki. Wariatki wiem :) No, ale co zrobić jak już nie możemy się doczekać końca i właśnie tego urządzania.

Jutro koncert Kamila Bednarka w Rypinie. Nie mogę się doczekać. Na pewno będzie grał kawałki z nowej płyty. I jak zawsze będzie energetycznie. 

Dzisiejszy outfit jest z początku czerwca. Udało nam się z mamą zrobić fajną sesję zanim się pokiereszowałam :P

top: sinsay / spódnica, trampki: house / naszyjnik: camaieu / okulary: pepco

Fajnego weekendu życzę wam i sobie :)

wtorek, 16 czerwca 2015

Plany na wakacje ☼

Hej :)
Już za pięć dni lato <3 ☼


Szybkimi krokami zbliża się koniec roku szkolnego. Oceny już wystawione, więcej luzu w szkole. Można zacząć planować wakacje :)


U mnie nadal trwa remont. Cała góra była rozwalona. Różne przeróbki i tak dalej. Teraz powoli zaczynam widzieć efekty i już nie mogę się doczekać końca. Przeniesiemy się z siostrą z dołu na górę. Każda z nas będzie miała wreszcie swój pokój. Już się nie mogę doczekać. No i urządzanie :)


No dobra, ale przejdźmy do planów wakacyjnych.


  •  Jechać na koncert Kamila Bednarka
  • W poniedziałek zaraz po zakończeniu roku szkolnego jadę nad morze na obóz karate z moim klubem. Super. Już się nie mogę doczekać :)
  • Po powrocie mam zamiar spędzać dużo czasu z siostrą, kuzynką, przyjaciółmi i chłopakiem.
  • Znaleźć wreszcie czas, żeby pojeździć konno.
  • Chcę urządzić mój nowy pokój.
  • Wypady nad jezioro.
  • Jednodniowe lub kilkudniowe wycieczki.
  • Pod koniec lipca tata przyjedzie na urlop. Chcę spędzać z nim jak najwięcej czasu.
  • Woodstock.
  • Wypad do Berlina.
  • Trochę lenistwa. Czas na książki.
  • Festiwal Lipa na zakończenie lata.
 
 
Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować choć część z tych planów. I przyszłe wakacje będą tak świetne jak poprzednie.
 

 A wy jakie macie plany na wakacje?


 
Zdjęcia pożyczone z http://weheartit.com/ 
 
Zapraszam na mój INSTAGRAM KLIK

 

niedziela, 14 czerwca 2015

Weekend

Hej :)
U mnie coraz lepiej. Wszystko się szybko goi co mnie bardzo cieszy :) Uziemienie w domu też się kończy, bo nie muszę nosić opatrunków. I mogę wrócić do szkoły. Teraz po wystawieniu ocen już jest luz. Chciałabym te ostatnie dwa tygodnie spędzić z moją ekipą, a nie siedzieć w domu.

W sobotę wybraliśmy się ze znajomymi do Włocławka. Było super :) Najwięcej czasu spędziliśmy na bulwarze. Uwielbiam te widoki, spacery, rozmowy :) Fajnie, że teraz mamy dla siebie więcej czasu.


Niedzielę spędzam leniwie. Jest tak ciepło, że nawet na dwór nie chce się wyjść. W planie mam obejrzeć kolejny raz Szybcy i Wściekli 7 i poczytać Diabelskie Maszyny Mechaniczny książę.

A wam jak mija weekend?

czwartek, 11 czerwca 2015

Wypadek :(

Hej :)
U mnie ostatnio dużo się dzieje. Z jednej strony wspaniałe rzeczy. A z drugiej nieciekawie. Te dobre zostawię dla siebie. Z tych złych to w sobotę miałam wypadek na rowerze. Jak sobie przypomnę te chwile to aż mnie ciarki przechodzą. Na szczęście nic sobie nie złamałam, ale jestem strasznie pościerana. Najgorzej wygląda łokieć i kolano. Wizyta na pogotowiu. Dostałam maści na te rany. Mam nadzieję, że nie zostaną mi blizny. Mama mówi, że kupi mi specjalną maść, żeby tych blizn nie było. Cały tydzień siedzę w domu. Wyglądam jak mumia. Mam nadzieję, że szybko mi się to wygoi, bo już mam dość zmieniania tych opatrunków. Najważniejsze, żeby mi się wszystko wygoiło do obozu. Bo jak nie będę mogła na niego pojechać to się chyba załamię.

Mam nadzieję, że u was wszystko ok :)

niedziela, 7 czerwca 2015

Mój wymarzony pokój zaczyna istnieć :)

Hej :)
Trochę ponad rok temu pisałam notkę o moim wymarzonym pokoju. W sumie dużo się w tych marzeniach nie zmieniło poza tym, że zaczynają się realizować :) Tak wreszcie zaczął się długo wyczekiwany remont. Mam nadzieję, że panowie szybko skończą :) 
 Razem z mamą, tatą i siostrą szukamy teraz mebli, żyrandoli i innych dodatków. Zastanawiamy się nad kolorami ścian, drzwiami, podłogami. Masa rzeczy do ogarnięcia. Rodziców sypialnia i jeszcze pokój mojej siostry. Nie mówiąc o łazience.

Coraz bardziej zastanawiam się nad zmianą koloru jednej ze ścian. Wszystkie poza jedną będą białe. I ta jedna miała być miętowa. Ale ostatnio zastanawiam się nad fioletem. A może w ogóle wszystkie będą białe. Szczerze nie mogę się zdecydować.

Meble będą białe tak jak planowałam wcześniej. Tylko, że nie będę ich kupowała w IKEA. Stwierdziliśmy z rodzicami, że jak mamy na jakieś sklejki wydawać tyle kasy to lepiej zamówić meble drewniane. Wykonane na zamówienie, będą dokładnie takie jakie ja chcę. A nie takie, które proponują w sklepach.Te same pieniądze, a jakość o wiele lepsza. I też będą białe. Jedynie szafa pod zabudowę nie będzie drewniana.
Łóżko będzie metalowe tak jak chciałam na początku. Myślałam też nad kanapą, ale jednak łóżko to łóżko.
Zastanawiam się też nad tapetą nad łóżkiem na skosie. 

Krzesło, lampki kolorowe, łóżko, lampka na biurko, plafon. Są już wybrane i dokładnie takie na 90% będę miała. Reszta mebli to wzór tych, które mi się podobają i bardzo podobne będę miała w pokoju.

 łóżko Jysk

krzesło Ikea

lampki cottonovelove

lampka na biurko Obi

Plafon Imperium Lamp

Biurko, regał niski i wysoki, komoda, szafki nocne, półka ścienna wyszukane w Google


Mam też dla was kilka inspiracji :) Pokoje znalezione na weheartit.com