Moje perypetie

Moje perypetie

czwartek, 3 listopada 2016

Weekend + Halloween + OOTD

Hej :)
Jak wam minął długi weekend?

Wreszcie trochę więcej czasu na odpoczynek. Ten weekend wykorzystałam w 100% na aktywny odpoczynek. Jedynie ostatni dzień długiego weekendu był leniwy, ale też nie do końca.

W sobotę razem z rodzicami i siostrą pojechaliśmy na małe zakupy. Głównie w poszukiwaniu kurtki na zimę dla mnie. Byliśmy chyba w siedmiu sklepach i uwierzcie nic ciekawego nie było. A jak była jakaś fajna kurtka tak na pierwszy rzut oka. To po przymierzeniu jej okazywało się, że ma beznadziejny krój. W końcu tata się pyta czy wcześniej szukałyśmy w Cropp. Tam nie szukałyśmy, bo i mama i ja chciałyśmy poszukać czegoś w innym sklepie, bo 80% ubrań mam z Cropp. No, ale w końcu poszłyśmy do mojego ulubionego sklepu. I co pierwsza kurtka, na którą spojrzałam okazała się tą idealną :) Nauczka na przyszłość. Zawsze najpierw sprawdzać swój ulubiony sklep. Zaoszczędziłoby nam to dużo czasu.
Zamówiliśmy też tort na moją imprezę urodzinową, która już w sobotę. W tym roku urodziny wyprawiam tydzień wcześniej. Tak się fajnie złożyło, że wszystkie przyjaciółki będą u mnie nocowały :)
Poszliśmy też na obiad do Pizza Hut. Uwielbiam. Chociaż rodzicom już się nudzi ciągle tam jeść. Ale my z siostrą uwielbiamy ich pizzę carbonara :P
Wieczór spędziliśmy rodzinnie grając w Chińczyka. Uwielbiam takie wieczory przy grach z rodzicami. Jest wtedy masa śmiechu i fajnie razem spędzonego czasu.

W niedzielę przyjechała do mnie Wiki na nocowanie. Aaaa było super. Tak się cieszę, że to wypaliło. Spędzałyśmy super czas gadając, grając w gry, oglądając YT czy filmy. Późnym popołudniem poszłyśmy się przejść na spacer, bo wreszcie przestało padać. Oczywiście siedziałyśmy do późna jak to my :)

W Halloween po śniadaniu trochę się ogarnęłyśmy. Jak mama z babcią wróciły z miasta to my zabrałyśmy Roksanę i poszłyśmy na miasto. Spacery, łażenie po sklepach i na sam koniec obiad w restauracji. Po powrocie trochę odpoczęłyśmy. Oglądałyśmy filmy. I czas było się szykować na Halloween. Obie zrobiłyśmy sobie makijaż Harley Quinn. Jeśli chodzi o ubrania to nic specjalnego nie wymyślałyśmy, bo i tak miałyśmy chodzić po mieście. A za ciepło nie było.
Na mieście spotkałyśmy się jeszcze z Oliwią i jej siostrą Natalią. Było świetnie. Wygłupiałyśmy się. Obeszłyśmy chyba całe miasto. Zebrałyśmy trochę słodyczy. Masa śmiechu była. To było najlepsze Halloween w moim życiu :)

We wtorek od rana poszliśmy odwiedzić naszych bliskich na cmentarzu. Szkoda, że taka beznadziejna pogoda była i cały czas padało.
Większą część popołudnia spędziłam ucząc się na test. Potem trochę spędziłam czasu z siostrą na wygłupach i zabawie. Wieczór oczywiście z nową książką "Harry Potter i przeklęte dziecko" <3
A później "Top Model" :)

I tak minął mi weekend.

Dziś mam dla was taki zwykły, prosty outfit. Idealny do szkoły, na spotkanie z przyjaciółkami czy wypad do kina. Bardzo lubię takie proste stylizacje. Zwłaszcza koszule. A ta jest jedną z moich ulubionych.


parka, koszula, crop top: cropp / jeansy: orsay / buty: sinsay

24 komentarze:

  1. Bardzo ładnie wyglądasz , super tło do zdjęć
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie spędzony czas ;) super zdjęcia.
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny codzienny zestaw ;)
    Obserwuje ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę bardzo fajnie spędziłaś czas. Skoro wszystkie przyjaciółki będą u Ciebie nocowały to zapowiada się świetna zabawa :) Pozdrawiam oraz dziękuję za odwiedziny ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było świetnie. Najlepsze urodziny jakie do tej pory miałam :)

      Usuń
  5. Mega zazdroszczę takiego dobrego kontaktu z rodzicami! Pozdrawiam i zapraszam

    slavicpowerbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodziców mam mega świetnych i naprawdę każdemu takich życzę. Są dla mnie jak najlepsi przyjaciele.

      Usuń
  6. Mi udało się wrócić na weekend do domu z Poznania, więc spędziłam czas z rodziną i moimi zwierzakami. W końcu odpoczęłam trochę od życia w dużym mieście i nabrałam sił na resztę semestru. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że miałaś taki luźny czas. I moment na reset :)

      Usuń
  7. Tak jak Ty z Croppem, ja mam zawsze z Sinsay'em :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis :3 Bardzo lubię croppa chociaż częściej jednak kupuję w bershce :)
    Wygląda na to, że bardzo miło spędziłaś czas, mega pozytywnie piszesz :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    http://mayyflowerblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam gdzie najczęściej jeżdżę na zakupy nie ma Bershki.
      Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  9. mam tą samą kurtkę ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne zdjęcia:)Ja na halloween byłam na obozie z funclubem w Heide Parku w Niemczech i było SUPER.

    jeśli masz ochotę zajrzyj do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdro. Pewnie byłaś z Pauliną z omatkoicorko

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :-*
Zostaw link do bloga. Na pewno cię odwiedzę :)
Nie zostawiaj spamu.
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba to na pewno go zaobserwuję.
Mam włączoną moderację, bo nie chcę przegapić żadnego waszego komentarza :-*