Moje perypetie

Moje perypetie

czwartek, 8 grudnia 2016

Tygodniowy Blogmas #1

Hej :)
Mamy grudzień jupi :))) Czas na blogmasy. Tak jak w zeszłym roku będą to tygodniowe podsumowania, bo codzienne dodawanie postów jest niewykonalne. 


Czwartek niestety nie minął mi za specjalnie. W szkole znów zaczął boleć mnie żołądek, zrobiło mi się niedobrze. I mama zgarnęła mnie ze szkoły. Pojechałyśmy do lekarza. Pani doktor mnie zbadała, dała leki, kazała jeść lekko strawne rzeczy i odpoczywać. W tym momencie sobotnie plany wyjazdu na zawody się rozwiały :( Tyle przygotowań i lipa :( 
Jedynym plusem tego dnia było to, że rozpoczął się grudzień, więc coraz bliżej do świąt :)


Piątek też nie minął mi jakoś szczególnie. Cały dzień przesiedziałam w domu. A właściwie to przeleżałam w łóżku. Skończyłam robić bombkę na kiermasz mikołajkowy do szkoły. Czytałam książkę. Trochę pograłam w GTA. Na szczęście samopoczucie miałam już lepsze. Tabletki pomogły i ból zniknął. Ale jeszcze nie do końca czułam się dobrze.


Sobota minęła mi za to bardzo fajnie, bo spędzona z tatusiem. Samopoczucie też już ok. Po grypie żołądkowej nie było już śladu. No, ale zawody przeszły mi koło nosa. Mimo, że czułam się już dobrze to rodzice nie zgodzili się, żebym jechała. Tata wynagrodził mi to i zabrał nas wszystkie na mały wypad do Torunia. Pojechaliśmy na zakupy. Kupiłam sobie śliczną sukienkę na święta. Chciałam coś w czerwoną kratę, ale nic nie znalazłam co by mi się spodobało. Za to ta, którą znalazłam będzie taka uniwersalna. Chociaż chcę jeszcze poszukać takiej typowo świątecznej sukienki.
Później pojechaliśmy na starówkę trochę pospacerować. Zrobiłam znów wieczornych zdjęć. Mam nadzieję, że w tym roku też uda nam się z mamą pojechać do Torunia na Jarmark Bożonarodzeniowy.
Poszliśmy na obiad, a później do domu. Wróciliśmy dosyć późno. Zostałyśmy z babcią, a rodzice pojechali na zakupy. Pograłyśmy trochę w Harrego Pottera.



Niedziela minęła nam bardzo leniwie. Niestety moja siostrzyczka się rozchorowała, więc trzeba było się nią zaopiekować :) Oglądałyśmy Smerfy obie części, Królewnę Śnieżkę z Lily Collins. No i obowiązkowo Kevin sam w domu :P W międzyczasie robiłam kolejną bombkę.
Niestety tata musiał pojechać już do pracy :( Teraz dopiero zobaczymy się za dwa tygodnie. Strasznie tęsknie :(((
Razem z mamą poszłyśmy do kościoła. A później do prababci na imieniny. Pojadłam pysznego ciasta, napiłam się herbatki. Prababcia trochę powspominała ze swoich lat dzieciństwa. Uwielbiam te opowieści. Po 19:00 wróciłyśmy do domu. Mama zrobiła pyszną kolację. Ja jeszcze trochę tej bombki porobiłam. I trzeba było iść spać, bo niestety znów szkoła.

Poniedziałek jak to poniedziałek minął szybko. W szkole ok. Później z mamą poszłyśmy na miasto, bo chciałam dokupić jeszcze styropianowych kulek i cekinów do moich bombek. Po obiedzie mama zawiozła mnie na angielski. Później pojechałyśmy jeszcze na małe zakupy.
Odrobiłam lekcje, skończyłam bombkę, upiekłyśmy z Roksaną babeczki na kiermasz mikołajkowy. No i wreszcie mogłam się zabrać za ubieranie choinki. W tym roku mam już choinkę w pokoju. Wreszcie białą.
Tym razem zamiast butów mam choinkę. Zostawiłam dla Mikołaja ciasteczka, mleko i jak co roku list :)


Wtorek i Mikołajki :)Rano pod moją choinką znalazłam cudne prezenty od Mikołaja. O niektórych marzyłam. Innych zupełnie się nie spodziewałam. Były największą niespodzianką. Zwłaszcza książka. "Gwiezdny pył". Dostałam też kolorowanki z serii Harry Potter oraz Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Moją wymarzoną świeczkę z Yankee Candle, film Wierna i płytę Within Temptation "Mother Earth". No i oczywiście przepyszne słodycze.
W szkole mieliśmy taki luźny dzień, bo organizowaliśmy kiermasz mikołajkowy. Naprawdę fajnie spędziłam ten dzień. Udało mi się odkupić moją bombkę, którą na kiermasz robiłam he he. Mama bardzo ją chciała :)
Po południu nie pojechałam na trening. Zrobiłyśmy sobie taki luźny mikołajkowy dzień. Oglądałyśmy filmy. Jadłyśmy różne pyszności. Mama z siostrą wcześniej zrobiły pyszne jogurtowe babeczki z kawałkami czekolady. Było się czym objadać :)




Środa minęła mi zwyczajnie. Szkoła, później odrabianie lekcji. Zrobiłam generalne porządki w mojej szafie. Przejrzałam wszystkie ubrania. Te w których już nie chodzę oddamy dla potrzebujących. Ja ich już nie potrzebuję, a komuś innemu na pewno się przydadzą.


Tak minął mi pierwszy tydzień grudnia. Cieszę się, bo z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej świąt :)
A jak wam minął ten czas?
Przygotowujecie się już?
Macie ubrane choinki?
Co dostaliście na Mikołajki?

20 komentarzy:

  1. Super prezenty, też dostałam świeczkę. Tydzień zaczął się nieciekawie, ale myślę, że skończył się bardzo fajnie dla ciebie. :)

    Pozdrawiam,
    Rose♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem w szkole, daleko od domu, pzrygotowania zaczynam dopiero od połowy grudnia. Pomimo to święty Mikołaj nie zapomniał o mnie ;-)
    xoxo,
    Proszę o klikanie w linki:
    http://xiyavalentina.blogspot.com/2016/12/beautiful-lady-autumn-gamiss.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Super prezenty mikołajkowe! Ja niestety w tym roku dostałam tylko rózge ;c
    https://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny przegląd, cudne zdjęcia, a ta bombka jest po prostu przepiękna, masz talent<3

    http://malinowa-panna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Przegląd był fajny , świetne prezenty.
    Też robię takie bombki z cekinów :)
    http://mylifeiswonderful9.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia! Bombka DIY jest boska! :)

    Zapraszam na nowy post!
    Sprawdź też aktualne KONKURSY na moim blogu!
    ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM


    OdpowiedzUsuń
  7. Na mikołajki dostałam tylko prezent w szkole, ale był za to bardzo udany! Tydzień zleciał mi jak każdy inny. Jakoś nie czuję grudnia i świąt :/

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już przygotowania idą pełną parą. Uwielbiam ten czas. Szkoda tylko, że śniegu nie ma.

      Usuń
  8. ja na mikołaja dostałam pieniążki :D jednakże twoje prezenty są jak najbardziej świetne ;)

    nowy post, odwdzięczam się za obs
    http://justemsi.blogspot.com/2016/12/soft-grunge-sound.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój kalendarz adwentowy już znikł (z powodu brata), a moja choinka jest ze styropianu (ach, ten minimalizm), więc nie muszę jej ozdabiać :P
    Śliczne kapcie dostałaś ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :-*
Zostaw link do bloga. Na pewno cię odwiedzę :)
Nie zostawiaj spamu.
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba to na pewno go zaobserwuję.
Mam włączoną moderację, bo nie chcę przegapić żadnego waszego komentarza :-*