Moje perypetie

Moje perypetie

sobota, 28 stycznia 2017

Przyjaźń...

Hej 

Przyjaźń... Przyjaciółki... Bff

Słowa, które kiedyś odnosiły się również do mnie. Przynajmniej jeśli idzie o pewne osoby. 
Powiem wam, że przykry staje się moment kiedy okazuje się, że osoby które uważałaś za prawdziwe przyjaciółki. Osoby, którym ufałaś. Zrobiłabyś dla nich wszystko. Okazują się fałszywymi osobami, które tu się do ciebie uśmiechają. Udają przyjaciółki. A po odwróceniu się wbijają Ci nóż w plecy. Kiedyś lata temu też się na kimś zawiodłam. Ale na pewno nie tak jak na tych dwóch osobach, które były mi mega bliskie. Bo co to za przyjaciółka, która śmieje się do innej i cieszy z tego, że zrobiły coś przeciwko mnie. To są przyjaciółki? No naprawdę świetna zabawa. Pośmiałyście się? To super. Cieszcie się tym. Miejcie satysfakcję. Jak wam to pasuje to proszę bardzo. Warto było? Na pewno! Brawo dla was :)

Ja się cieszę, że wreszcie przekonałam się jakie jesteście naprawdę. I nie będę tkwiła w pseudo przyjaźni. Mam dużo ciekawsze rzeczy do robienia. I z dużo ciekawszymi osobami.

Może i jestem naiwna. Ale przynajmniej jestem szczera i prawdziwa. Nie obgaduję przyjaciółek z innymi osobami. Nie muszę robić z siebie lepszej od innych. Po prostu jestem dobrym człowiekiem. A to dla mnie jest najważniejsze. 

"Przyjaźń jednego roztropnego człowieka jest bardziej wartościowa niż przyjaźń wszystkich głupców."

"Nigdy nie walcz o przyjaźń. O prawdziwą nie musisz, a o fałszywą nie warto."

"Pozory mylą. A ludzie zawodzą".

"Prawdziwa przyjaźń jest największym skarbem. Traci swoją wartość, gdy jest fałszywa."

"Prawdziwa przyjaźń jest tylko wtedy, gdy żadna ze stron nie musi udawać kim naprawdę jest."

 Tak sobie myślałam ostatnio nad tą sytuacją. I powiem Wam, że naprawdę się cieszę z tej sytuacji. To mi pokazało jakich ludzi miałam przy sobie. Czasami warto przeżyć coś takiego. Człowiek staje się mocniejszy. Z większym dystansem patrzy się na wszystko. Ja mam taki charakter, że jeśli raz ktoś zawiedzie moje zaufanie. To już nigdy go nie odbuduje. Ja zawsze będę pamiętała zdradę. Słowo przepraszam od takiej osoby nic nie znaczy. Bo liczą się czyny, a nie słowa. Mimo, że po czasie będę rozmawiała z tą osobą normalnie. To nigdy nie zaufam. Dla mnie jest już po prostu zerem. No, bo sami powiedźcie kto naśmiewa się z przyjaciela za jego plecami, robi mu na złość. No ktoś kto jest nikim. Nikim wartościowym dla mnie. Ciekawi mnie czy te osoby kiedyś się zastanowią nad sobą. Nad swoim zachowaniem. Czy będą żałowały. Mam nadzieję, że tak. I nie chodzi mi o mnie. Mam nadzieję, że kiedyś pożałują. I to je nauczy by nikomu więcej nie zrobiły umyślnie takich rzeczy. Może kiedyś wpadną na to, że skoro wspólnie zrobiły świństwo innej "przyjaciółce". To kiedyś inne przyjaciółki mogą zrobić takie samo świństwo im. Bo skoro jest się fałszywym. To ta fałszywość w nas zostaje. A może same już robią sobie różne świństwa tylko na razie to nie wyszło. Ja się cieszę, że uwolniłam się z tego zakłamania. A im życzę wszystkiego najlepszego. Oby nigdy nie poznały tego uczucia jakim same mnie obdarowały.

16 komentarzy:

  1. Też przez coś takiego przeszłam. Przestałam się przejmować takimi osobami. Moje zaufanie do ludzi się mocno ograniczyło. Teraz mam dwie bliskie mi osoby na które mogę liczyć i wiem, że nic na mnie nie powiedzą za moimi plecami. Więcej mi nie trzeba. Pamiętaj, karma wraca :)
    Mój blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nimi nie przejmuję. Jeszcze tylko dwa lata i znikną z mojego życia. Trzeba tylko poczekać na zakończenie szkoły i nie będę musiała ich codziennie oglądać, bo niestety chodzimy razem do klasy. Przez ten czas poznałam tyle świetnych osób. Jestem szczęśliwa :)

      Usuń
  2. Ja mam ograniczone zaufanie i nie rzadko kiedy nazywam kogoś moim przyjacielem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczynam trzymać się tej zasady. Mam po prostu koleżanki :)

      Usuń
  3. Moim zdaniem nie warto przejmować się takimi ludźmi, skoro ktoś tak się zachował, to znaczy, że nie był on prawdziwym przyjacielem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele razy byłam w sytuacji podobnej do Twojej. Najpierw bezgranicznie komuś ufamy, a potem dostajemy za to za mocno. Jak to mówią, ludzie których napotykamy są dla nas albo przeznaczeniem albo lekcją. W tych wypadkach do drugie. Dobrze, że cię to czegoś nauczyło. Bardzo podobają mi się Twoje ostatnie dwa zdania. Najważniejsze jest to by umieć zabić w sobie nienawiść. Warto wybaczać :) Zaobserwuje Cię byś mi nie uciekła hah!
    Pozdrawiam,
    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie ma sensu dusić w sobie nienawiści. Bo po co. Mnie nic to nie da. Tylko same negatywne uczucia. A takie do życia mi nie potrzebne. Cieszę się tym, że uwolniłam się od fałszywych osób. Poznaję nowe. Jeszcze fajniejsze i dobrze mi z tym :)

      Usuń
  5. Ja mam tylko jedną przyjaciółkę która znam już 18 lat. Jedynie ona ma moje zaufanie. Drugim moim najlepszym przyjacielem jest mój chłopak, bo co ta za miłość bez przyjaźni :) trzymaj się jakoś, dobrze ze w porę dowiedziałaś się ze "przyjaciółki" tak na prawdę nimi nie są :) jeśli zachowały się w taki sposób, możliwe ze nigdy nimi nie były ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że nie ma miłości bez przyjaźni :)

      Usuń
  6. Nienawidzę takich fałszywych osób ;/

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam ich po prostu żałuję. Nie ma sensu nienawidzić.

      Usuń
  7. Ja na wielu osobach się zawiodłam i teraz jestem ostrożniejsza i ciężko zdobyć moje zaufanie. ;)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal staram się być otwarta, ale mimo wszystko jestem na pewno ostrożniejsza.

      Usuń
  8. pseudo przyjaciół jest teraz mnóstwo - niestety ;/ a my ludzie naiwni wierzymy , że jednak trafi się ktoś okej.. ja mam jednego przyjaciela, który zawsze był dla mnie przyjacielem , a do rstzy podchodzę z dystansem :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz tylko liczy się kasa i popularność, ośmieszenie kogoś. Takie ludzie mają priorytety. Jest to dla mnie chore.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :-*
Zostaw link do bloga. Na pewno cię odwiedzę :)
Nie zostawiaj spamu.
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba to na pewno go zaobserwuję.
Mam włączoną moderację, bo nie chcę przegapić żadnego waszego komentarza :-*