Moje perypetie

Moje perypetie

piątek, 27 stycznia 2017

Słodycze ze Scrummy

Hej :)

Dziś przychodzę do was z recenzją słodyczy, które jakiś czas temu zamówiłam w sklepie Scrummy.
Część z tych słodyczy znam, bo już je jadłam. I zamówiłam je specjalnie, bo odkąd babcia nie mieszka już w stanach nie mam możliwości jedzenia tych pyszności częściej. A mowa oczywiście o Reese's :)



 Reese's znam od zawsze. Jednak dużej babeczki nigdy nie jadłam. Zawsze były to miniaturki. W smaku aż tak bardzo się nie różnią. Po prostu jest więcej masy z masła orzechowego. Pychota
10/10

Miniaturki Reese's to bardzo dobrze znany mi smak, który uwielbiam.
10/10

Białe Reese's jadłam pierwszy raz. W smaku jak dla mnie bardzo przypomina chałwę i jest bardzo słodkie.
8/10

 Pocky. Bardzo na nie czekałam. Na Polskim YT masę osób się nimi zachwycało. Chciałam spróbować i ja. No i szczerze powiem, że szału nie ma. Owszem sam zapach jest cudowny. Ale w smaku nic specjalnego. Tej truskawki praktycznie w ogóle nie czuć. Dopiero jak się zjadło większą ilość to jakiś tam ten smak był.
3/10

Pocky o smaku Oreo. Kolejne Pocky, które w smaku było kiepskie. Zapach mleka i w sumie w smaku też podchodziło mlekiem. Jeszcze gorsze niż te poprzednie.
2/10

 Hershey's też miałam okazję jeść, ale akurat nie ten smak. Całkiem spoko czekolada. Nie jest jakaś obłędna w smaku, ale była całkiem smaczna.
8/10

Snickers rockin nut road. Najgorsza porażka ever. Bardziej paskudnego batona nie jadłam. Miał to być Snickers z piankami w ciemniej czekoladzie i orzeszkami ziemnymi. Straszny ulep o smaku najgorszej czekoladki z bombonierki jaką tylko możecie sobie wyobrazić. Nie do zjedzenia.
1/10 chociaż powinno być 0/10

 Fluff Marshmallow coś obłędnego. Nastawiona byłam do niego raczej negatywnie. Bo zazwyczaj wszystkie pianki, które jadłam w Polsce to porażka. Nawet nie wiecie jak się zdziwiłam pierwszy raz ją smakując. Niebo. W smaku przypomina trochę kogiel mogiel, ale taki mega dobrze ubity, że aż prawie biały. Wyjadałyśmy go z Roksaną łyżkami. Ale też używałam go do ślimaczków z ciasta francuskiego, nutelli i właśnie fluff. Pyszności :)
10/10

Jestem ciekawa czy jedliście coś z tych rzeczy?
Jeśli tak to co? I jakie były wasze reakcje?
Może polecacie jakieś zagraniczne słodycze?

10 komentarzy:

  1. Ale narobiłaś smaka. Myślę, czy też sobie czegoś nie zamówić :)

    teyzz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie spróbowałabym tego ostatniego kremu! Uwielbiam kogel-mogel więc i to by mi pewnie podpasowało. ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatni słodycz zapewne pochłaniałabym w samiutka! :D ;3
    https://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie jadłam takich słodkości :)


    Zapraszam do obserwowania:
    KLAUDENCJA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :-*
Zostaw link do bloga. Na pewno cię odwiedzę :)
Nie zostawiaj spamu.
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba to na pewno go zaobserwuję.
Mam włączoną moderację, bo nie chcę przegapić żadnego waszego komentarza :-*