Moje perypetie

Moje perypetie

poniedziałek, 27 lutego 2017

Sobotni wypad z mamą :)

Hej :)
Weekend był super. Ale najlepsza była sobota. Spędziłam bardzo fajny dzień z mamą. Tylko we dwie. Naprawdę bardzo rzadko mamy czas taty tylko dla siebie we dwie. Roksana szła na nocowanie do koleżanki. Taty na ten weekend nie było. I tak zostałyśmy we dwie. 

Rano zrobiłyśmy sobie pyszne śniadanie. Nasze ulubione jajka na miękko. Później pojechałyśmy zrobić takie spożywcze zakupy. Poszłyśmy też na spacer z Flicką do parku. Spadł śnieg, więc mogła się wyszaleć. Bo nasza psinka uwielbia śnieg.


Ogarnęłyśmy się, zrobiłyśmy makijaż i pojechałyśmy do Włocławka. Miałyśmy takie małe plany, które w 100% wypaliły. Głodne już byłyśmy, więc najpierw na obiad do Pizza Hut. Ja wzięłam sobie makaron, a mama swoją ulubioną sałatkę Cezar. Pojadłyśmy, fajnie czas spędziłyśmy, dużo tematów do obgadania.


 Najedzone poszłyśmy do "Lucky Star" pograć w bilard. Było świetnie. Już coraz lepiej mi idzie. Mama ze mną wygrywała, ale naprawdę minimalnie. Więc nie jest źle. Znów się czegoś nauczyłam. Mama nowe rzeczy mi pokazała. Coraz więcej kombinuję. Było naprawdę fajnie. Ja w ogóle uwielbiam spędzać czas aktywnie.


Później poszłyśmy na planowane zakupy. Nie kupiłam za dużo chociaż przymierzałam bardzo dużo rzeczy. Niestety większość okazywała się jakaś dziwnie uszyta pod pachami. Nie wiem czy tylko ja tak mam czy wy też macie taki problem. Kupiłam sobie w House t-shirt i bluzę z kotem. Mam teraz fazę na koty :) W Reserved znalazłam bardzo fajną koszulę. Zaopatrzyłam się też w kosmetyczne rzeczy. W Empiku kupiłam też pieczątki i tusz do mojego pamiętnika. Fajna rzecz.
Trochę się zmęczyłyśmy tym chodzeniem po sklepach. Pić nam się chciało, więc poszłyśmy na gorącą czekoladę, mama kawę i małe ciasto.


Trochę odpoczęłyśmy. No i wreszcie kino.
Już od dłuższego czasu czekałyśmy na ten film. Mieliśmy na niego jechać w trójkę razem z tatą. Ale rodzice na następny weekend planują jechać na randkę z okazji rocznicy ich ślubu. I na ten film chcą iść to my z mamą poszłyśmy same. A później pójdą razem z tatą. Wybrałyśmy się na film "XXX Reaktywacja". Bardzo mi się podobał. Dla mamy też był ok. Chociaż stwierdziła, że był jak "Szybcy i Wściekli" z inną ekipą.

Do domu wróciłyśmy przed 22:00, zjadłyśmy kolację i oglądałyśmy "Legion Samobójców". 
Za to niedziela była leniwa i to bardzo z czego się cieszę. Sobota mnie wykończyła :P

Jak wam minął weekend?

9 komentarzy:

  1. Ależ jesteście do siebie podobne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś bardzo podobna do mamy! :)
    Wspaniałe zdjęcia, a wypad musiał być bardzo fajny :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądacie z mamą jak siostry! :) świetne zdjęcia :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie spędziła czas z mamą ;)
    pozdrawiam cieplutko
    just-do-one-step.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia :D Widać, że miło spędziłyście czas ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post kochana! Jestem pod wrażeniem! :)

    Buziaki,

    http://loveshinny.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać wypad był bardzo udany! To dobrze, że spędziłyście ze sobą trochę czasu! :)
    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne Zdjęcia :D
    www.lifestylleblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :-*
Zostaw link do bloga. Na pewno cię odwiedzę :)
Nie zostawiaj spamu.
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba to na pewno go zaobserwuję.
Mam włączoną moderację, bo nie chcę przegapić żadnego waszego komentarza :-*