Moje perypetie

Moje perypetie

piątek, 17 marca 2017

Intensywnie aż za bardzo

Hej :
Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo ciężkie. Miałam strasznie dużo nauki, bo same sprawdziany. Do tego doszły mi zawody z koszykówki. Najpierw spartakiada, na której zajęliśmy pierwsze miejsce. Później mieliśmy eliminacje w zawodach powiatowych. Niestety nie udało się nam przejść dalej. Zła byłam, bo nie wszyscy dali z siebie 100%, ale co zrobić.

 27.02.2017-5.03.2017

Pozytywem była wycieczka klasowa. Mieliśmy jakieś tam zajęcia o bezpiecznym korzystaniu z internetu. A później pojechaliśmy na kręgle. Było super. Mieliśmy najlepszą ekipę :)


W piątek była też u mnie Nina. Spędziłyśmy razem super czas. Byłyśmy na mieście. Później siedziałyśmy w domu i grałyśmy w GTA :)


Ogólnie weekend minął mi fajnie. Chociaż na początku było mi smutno, bo moje plany nie wypaliły. Rodzice też swoje plany zmienili, bo mieli obchodzić rocznicę ślubu i mieli jechać razem na randkę. Ale coś tam nie wypaliło i zmienili plany. A rocznicę mają obchodzić innym razem. U Roksany była koleżanka, więc we trójkę pojechaliśmy do Włocławka na obiad, a później do kina na "Logan Wolverine". Super film. Bardzo mi się podobał. Humor od razu mi się poprawił i w sumie myślę, że rodzice odwołali swoją randkę ze względu na mnie. Później pojechaliśmy jeszcze na jakieś spożywcze zakupy. W domu już we czwórkę obejrzeliśmy ostatnia część "Zabójczej broni". Uwielbiam te filmy. Mel Gibson jest najlepszy :)



Niedziela minęła mi na nauce. Z resztą jak większość dni, bo tych sprawdzianów mieliśmy całą masę. Dobrze, że chociaż w weekend miałam trochę luzu, bo bym chyba zwariowała od nadmiaru wiedzy :P
Najbardziej to jestem zła, że nie miałam czasu, żeby jeździć na treningi karate. Jak mnie to wkurza kiedy nie mogę na ten trening pojechać. Dobrze, że ten zwariowany czas na razie się skończył mam nadzieję. I wrócę do regularnych treningów. Bo już tęsknię za tym wyciskiem.

 6.03.2017-12.03.2017

Tydzień zleciał nie wiadomo kiedy. Tylko nauka, nauka i nauka. Na nic innego nie było czasu. Jeszcze w czwartek w szkole mieliśmy dni otwarte. 


W piątek mama z Roksaną pojechały do Torunia do mamy chrześniaczki. Ja niestety nie pojechałam, bo mnie choroba rozkładała. I nie chciałam zarazić Agatki.

W sobotę Roksana miała imprezę urodzinową. Dobrze, że Ola przyjechała to miałyśmy fajny czas. A też nie widziałyśmy się od bardzo długiego czasu. Mamy też plan na piątek za tydzień. Mam nadzieję, że wypali.


W niedzielę pojechałyśmy do Włocławka na małe zakupy. Chociaż głównym powodem była wystawa filmowych robotów. Najbardziej nie mogłam się doczekać, żeby zobaczyć Bumblebee t Transformersów. A jest taki słodki i ten Chevrolet Camaro no Love Love Love :P Ogólnie to jak na wystawę to jakoś szczególnie dużo tych robotów nie było. Straszny był Predator. Brrr... W sumie to kupiłam sobie tylko bluzę w HM i kapcie w Pepco. Jakoś na razie nic więcej mi się nie spodobało. Roksana kupiła sobie za to Lego i książki z pieniążków urodzinowych. Wieczorem obowiązkowo musiałyśmy obejrzeć Transformers :)




13.03.2017-17.03.2017

Kolejny szkolny tydzień nie minął inaczej niż poprzednie. Nauka rządziła. Ale za to wreszcie mogłam pojechać na karate. Nawet nie wiecie jaka byłam z tego powodu szczęśliwa. Wyżyłam się. Pomimo dosyć długiej przerwy forma aż tak mi nie spadła i siła była. Zostałam pochwalona przez trenera, że naprawdę mocno kopię co sam mógł odczuć, bo ćwiczyłam z Sensei w parze :P Przed treningami zaliczałam też długie spacery na rozgrzewkę :)


Na szczęście to już piątek po szkole i zaczynamy weekend :)
Plany mam takie, że będę sprzątała pokój. Mam zamiar też zacząć robić projekt godła na konkurs i nauka.

Cieszę się bardzo, bo najbliższy tydzień nie będzie chyba aż tak ciężki. I tata przyjeżdża na tydzień urlopu :))) Dlatego chcę się ogarnąć z tymi wszystkimi rzeczami, żeby przez urlop taty mieć trochę wolniejszego czasu :)

piątek, 3 marca 2017

Pozytywny luty + InstaMix

Hej :)
Mogę wam powiedzieć, że to był najlepszy miesiąc od bardzo długiego czasu. Wydarzyło się tyle super rzeczy. Było mega aktywnie. Przybyła nam nowa domowniczka. Spędziłam dużo czasu z tatą. Było super, super, super :)

  • Ferie były najlepsze na świecie. Przez całe dwa tygodnie tata był w domu. Non stop coś się działo. Jeździliśmy na różne wypady. Spędzaliśmy czas rodzinnie. 
  • Dwa razy byliśmy na bilardzie. Na godzinę nam się nie opłacało, więc zawsze graliśmy po dwie godziny. Sporo się poduczyłam od ostatniego razu kiedy grałam. Jest coraz lepiej :)
  • Na kręglach też byliśmy dwa razy. W końcu zaczęłam grać bez band. I szło mi świetnie. Aż sama byłam w szoku, bo właściwie grałam na równym poziomie z rodzicami. I to było super :)
  •  Jeździliśmy na łyżwy do Włocławka i Torunia. Zimą to nasza ulubiona forma rozrywki. Dobrze się poruszać :)
  •  Byliśmy w Bydgoszczy na nocowaniu u mojej chrzestnej i chrzestnego Roksany. U cioci i wujka było świetnie. Uwielbiam spędzać u nich czas. Chłopacy też są najlepsi <3
  • Spotkałam się z Wiki i jej koleżankami, które są mega świetne. Wreszcie się poznałyśmy z dziewczynami. I mam nadzieję, że będziemy spotykać się częściej.
  • Wiki u mnie nocowała. Spędziłyśmy razem super dni. Różne wypady. Na łyżwach też byłyśmy razem.
  • Wypad do kina z siostrzyczką na "Lego Batman Movie". Dobra siostra ze mnie :P
  • Walentynki, które wiążą się z tym, że tego dnia zamieszkała z nami nasza nowa domowniczka. Nasza koteczka Buffy <3
  • Rodzinny wypad do Torunia. Fajnie spędziliśmy dzień. Roksana szalała w sali zabaw. Byliśmy na pysznej kolacji w naszej ulubionej pierogarni.
  • Przez około tydzień mieliśmy w naszej szkole gości z zagranicy. Dwie świetne dziewczyny z Gruzji i Indonezji. Mogłam trochę sprawdzić swój angielski. 
  • Popołudnie spędzone z Niną.
  • Najlepszy wypad z mamą od bardzo długiego czasu. spędziłyśmy dzień tylko we dwie. Było świetnie. Pyszne śniadanie, spacer z Flicką, pyszny obiad, bilard, zakupy, odpoczynek przy gorącej czekoladzie, kino i długo wyczekiwany "XXX Reaktywacja.
  • Szkolna wycieczka. Byliśmy z klasą na kręglach. Mieliśmy najlepszą ekipę :)
  • Międzyszkolne zawody w koszykówce, na których zajęliśmy pierwsze miejsce. W tym roku super się udało, bo nie tylko my zajęłyśmy pierwsze miejsce. Ale chłopacy też. 

InstaMix Klik

❤Na bilardzie ❤Rodzinnie w Pizza Hut ❤Na łyżwach z rodzinką ❤Na kręglach ❤Rodzinny wypad ❤Teraz czas na bilard ❤Na łyżwach było super ❤Najlepsza szarlotka tylko u chrzestnej 
 
 
❤Wujek zrobił nam takie pyszne sushi ❤Spotkanie ❤Nocowanie z kuzynką ❤Na zimowy spacer ❤Na łyżwach z rodzinką ❤Z kuzynką ❤Na łyżwach
 
 
❤Rodzinnie na łyżwach ❤Z kuzynką w Toruniu ❤Nocowanko ❤Na zakończenie ferii z siostrzyczką w kinie na Lego Batman Movie ❤Walentynkowe zakupy ❤Nasza nowa domowniczka ❤Walentynki ❤Mniam
 
 
❤Buffy ❤Dzień kota ❤Śniadanko ❤Z rodzinką na obiedzie ❤Tłusty czwartek ❤Ostatnie spotkanie z Sali ❤Ostatnie spotkanie z Anano ❤Na pizzy z Niną
 
 
❤Z Flicką na spacerze ❤Babski wypad z mamą ❤Z mamą na bilardzie ❤Czas na mały relaks po zakupach ❤W kinie na XXX Reaktywacja ❤Weekendowe zakupy ❤Z klasą na kręglach ❤Zapomniane weekendowe zakupy

 
Jak wam minął luty?