Moje perypetie

Moje perypetie

środa, 9 sierpnia 2017

Czechy #1 Skalne Miasto :)

Hej :)

W tym roku jakoś w wakacje mi z blogiem nie po drodze. W ostatnim czasie sporo się dzieje. Po powrocie do Polski z Anglii wreszcie mamy pogodę. To i planów pełno, a przed komputerem siedzieć się nie chce.

Dziś postanowiłam, że biorę się za ogarnięcie zaległości choćby nie wiem co. A namnożyło się ich od czerwca bardzo dużo. Zaległe posty wyjazdowe. Różne inne rzeczy. Zakupy, wyjazdy, różne wypady, spotkania z przyjaciółmi. Jest tego dużo.

A więc przejdźmy do relacji z wyjazdu do Czech i pierwszego dnia zwiedzania. 
Wyjazd miałyśmy o 6:00. Droga mijała nam całkiem sprawnie. We Wrocławiu zabieraliśmy naszego przewodnika. 

Pierwszym punktem naszej wycieczki był pobyt i zwiedzanie w Adrszpaskim Skalnym Mieście. Na samym wejściu widzieliśmy przepiękne jeziorko z turkusową wodą. Coś przepięknego. Podziwialiśmy przeróżne formy skalne. Chodziliśmy ścieżkami podziwiając te kolosy. Mieliśmy też okazję pływać barkami. Najpierw trzeba było się trochę powspinać. Na szczęście schodami :) Chociaż nogi nieźle dostały. Pływaliśmy po malutkim jeziorku, gdzie były ukryte przeróżne niespodzianki dla turystów. Jakiś śmieszne figurki, albo topielcy :P Wracaliśmy też schodami, ale już innymi.



Nocleg mieliśmy w Jicinie lub Jiczynie jak kto woli. W mieście Rumcajsa. Nocowaliśmy w hotelu Pariż. Całkiem fajne warunki. Spoko jedzenie chociaż nie wszystko. Przestrzegam przed zupami :P
Po kolacji razem z mamą, Roksaną i Nikolą poszłyśmy się przejść zobaczyć to piękne miasteczko. Bardzo klimatowe. Mogłyśmy podziwiać bramę Valdicka, zespół kamienic okalających plac i przylegające do niego uliczki. Niedaleko naszego hotelu była też mała fontanna i posąg smoka :)


Zadziwiające było dla mnie to, że jak na miasto Rumcajsa to nie było tego widać. Ani pomników, ani jakiś wystaw. No nic co mówiłoby nam, że to miasto Rumcajsa.

Byliście kiedyś w Skalnym Mieście, albo Jicinie?

2 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :-*
Zostaw link do bloga. Na pewno cię odwiedzę :)
Nie zostawiaj spamu.
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba to na pewno go zaobserwuję.
Mam włączoną moderację, bo nie chcę przegapić żadnego waszego komentarza :-*