Moje perypetie

Moje perypetie

środa, 22 listopada 2017

Anglia #6 Wyjazd nad morze i Westward Ho

Hej :)

Na dzień szósty mieliśmy zaplanowany weekendowy wyjazd nad morze.

Rano jeszcze pojechałyśmy na zakupy. Wujek z tatą poszli kupić rzeczy na wyjazd. A my z mamą szukałyśmy jeszcze słodyczy.

Po powrocie ze sklepu zaczęliśmy pakować walizki do samochodów. I w końcu wyjechaliśmy.

Do Bideford jechaliśmy trzy i pół godziny z dwoma przystankami. Na miejscu mieliśmy dla siebie dwa duże drewniane domki. Fajny klimat. Ogólnie to nocleg mieliśmy w miejscu, gdzie można robić różne ekstremalne rzeczy. Typu wspinaczka, spływy kajakowe.

Rozpakowaliśmy się i pojechaliśmy do Westward Ho. Poszliśmy na plażę. Plaża kamienista. Akurat był przypływ, więc tej piaszczystej części nie było widać. Pierwszy raz widziałam taką plażę. Z tak dużymi kamieniami. Nie jakieś tam kamyczki tylko naprawdę duże kamienie. Miały fajną, taką naprawdę gładką fakturę.



Resztę popołudnia spędziliśmy już w naszym domku.
 
22.07.2017

1 komentarz:

  1. Jak tam pięknie ♥
    Nie byłam nigdy nad żadnym morzem :((

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :-*
Zostaw link do bloga. Na pewno cię odwiedzę :)
Nie zostawiaj spamu.
Nie uznaję obserwacji za obserwację. Jeśli Twój blog mi się spodoba to na pewno go zaobserwuję.
Mam włączoną moderację, bo nie chcę przegapić żadnego waszego komentarza :-*